GRY GRY

sobota, 16 lutego 2013

# 3 Liam

Momentalnie promienie słoneczne wpadły do mojego pokoju rażąc mnie w oczy.
- Kto do cholery zapalił słońce ? - krzyknęłam najgłośniej jak tylko mogłam.
- [T.I] wstawaj jest 11:45, za 45 minut mamy być na siłowni, przecież obiecałyśmy to Magdzie - w odpowiedzi usłyszałam złą Amelie moją przyjaciółkę.
- O kurde masz rację - odpowiedziałam zrywając się z łóżka i pobiegłam do łazienki.
- Za 15 minut będę gotowa - wykrzyknęłam nie wyraźnie, bo właśnie myłam zęby.
- Pójdę zrobić nam śniadanie - oznajmiła mi Ami i wyszła z mojego pokoju lekko trzaskając drzwiami.
Czym prędzej zrobiłam poranną toaletę, przebrałam się w http://urstyle.pl/styl/Zaanetaa/stylizacja/kocham-cie-ok/ i zrobiłam wysokiego koka.

Po 15 minutach byłam już gotowa jeszcze tylko przyjrzałam się w lustrze i zeszłam do kuchni gdzie moja lokatorka jadła  tosty. Przysiadłam do stołu i zaczęłam pałaszować się jedzeniem .
- Dzięki, że zrobiłaś za mnie dzisiaj śniadanie.
- Nie ma za co, ty zrobisz je za mnie jutro - dodała i uśmiechnęła się do mnie.
Po skończonym posiłku wzięłam nasze talerze i wsadziłam do zlewu.
- No chodźmy już - odparła Amelia stojąc w holu i zakładając kurtkę.
- Zaczekaj wezmę kluczyki od samochodu - oznajmiłam i podeszłam do szufladki otwierając ją i wyjmując kluczyki. Podeszłam do przyjaciółki i zaczęłam się ubierać. Rzeczy na siłownie miałyśmy  przygotowane już wczoraj. Ami musiała wziąć moją torbę z pokoju rano. Podniosłam przedmiot i założyłam na ramię. Jako pierwsza wyszłam z domu i poszłam do garażu wyprowadzić samochód, za to moja kumpela zamykała drzwi do naszego domu. Wsiadłam do mojego Porsche rzucając torbę na tylnie siedzenie i wyjechałam z garażu od razu zamykając go pilotem a potem na chodnik przed nasz dom. Otworzyłam drzwi od strony pasażera i po chwili Amelia siedziała obok mnie w samochodzie. Przez 15 minut jechałyśmy w ciszy. Zaparkowałam przed siłownią i wysiadłam z wozu .

Wchodząc na siłownie usłyszałam dźwięk SMS'a, wyjęłam telefon i przeczytałam [T.I] przepraszam was ale nie będę mogła zjawić się dzisiaj na siłowni, właśnie dowiedziałam się że muszę zostać z chorą siostrą. Przepraszam widzimy się jutro. Ola xx

- Coś się stało - zapytała kumpela ?
- Ola nie zjawi się dzisiaj na siłowni, bo musi zostać z siostrą - burknęłam.
 Byłam zła na Olę że dopiero teraz mnie o tym powiadomiła umawiałyśmy się z nią na siłownię od tygodnia, ale zawsze jej coś wypadało, a teraz nie może przyjść. Wiedziałam że nie będę się na nią długo złościć więc postanowiłam o tym nie myśleć.
-Ale szkoda - mruknęła Ami
- No trudno tym razem to będzie siłownia bez Olki.
-Chodźmy - powiedziałam i razem z moja przyjaciółką ruszyłyśmy do szatni aby się przebrać w coś wygodniejszego .
Z szatki poszłyśmy prosto do jednej z sal treningowych.
- Zaczynamy od bieżni- zapytałam
- Dobra - rzekła moja kumpela
- Rzeczy połóżmy tutaj - powiedziałam i wskazałam na ławkę przy bieżniach.

Odłożyłam je i weszłam na sprzęt. Po 30 minutach biegu postanowiłyśmy odpocząć. Usiadłam na ławce, otwierając wodę. Upiłam łyk i spojrzałam w stronę wejścia. Zauważyłam że wchodzi przez nie 5 chłopaków, na początku ich nie poznałam ale gdy podeszli bliżej zauważyłam że to One Direction. O mały włos nie oblałabym się wodą. Podeszłam do mojej lokatorki i pokazałam jej chłopaków w wejściu na pewno by zemdlała gdybym jej nie przytrzymała . Od jakiegoś czasu był to jej ulubiony zespół oddałaby wszystko za ich autograf.
- Mam pomysł. Burknęłam pod nosem i podeszłam do mojej torby. Wyciągnęłam z niej jakąś kartkę i długopis. Posadziłam skamieniałą Amelie na ławce i poszłam w stronę ćwiczących już chłopaków.
- Cześć chłopaki - odrzekłam stojąc dwa metry przed chłopakami, wszyscy momentalnie się odwrócili i spojrzeli na mnie.
- Hej  - odpowiedzieli prawie równo.
- Mam do was prośbę. - Dodałam
- Chciałabyś nasz autograf, zgadłem - zapytał loczek .
- Tak, to znaczy nie do końca. chciałabym abyście dali autograf mojej przyjaciółce Amelii, siedzi tam przy bieżni, jest waszą wielka fanką i oddałaby wszystko za wasz autograf.
- Jasne, miło z twojej strony - odpowiedział blondyn biorąc ode mnie kartkę i długopis. Podpisał ją i podał dalej. Zauważyłam że Liam mi się przygląda więc uśmiechnęłam się do niego.
- Świetnie dzięki - odparłam biorąc kartkę od chłopaka z blond pasemkiem.
- To ja nie będę wam już przeszkadzać. Oznajmiłam i odeszłam.
- Spójrz co dla Ciebie mam.
- O Jezu powiedz że to tylko żart - powiedziała zaskoczona dziewczyna
- To nie żart - odpowiedziałam z uśmiechem
- Dziękuję, dziękuję kocham Cię - krzyczała uradowana dziewczyna całując mnie w policzki i przytulając .
- Wracajmy już do domu jestem zmęczona.
- Dla ciebie wszystko.
Ami wzięła oby dwie torby i wybiegła z sali a ja za nią.

*Liam
Ta dziewczyna jest naprawdę piękna i miła, zrobiła to dla swojej przyjaciółki. Chciałem do niej zagadać ale zauważyłem że razem ze swoją przyjaciółką wybiegają z sali.
- Chodźmy na bieżnie - zaproponował Niall
- OK. Chodźmy. Odpowiedziałem trochę zawiedziony.
Chłopaki spójrzcie. Powiedział Louis.
- To chyba telefon [T.I] którejś z tych dziewczyn.
- Na pewno nie Amielia, widziałem jak wychodziła stąd trzymając swój w ręku, to może tej drugiej ? - zapytam Harry.
- Chłopaki wy ćwiczcie, a ja odniosę tej dziewczynie telefon, ok ? - zapytałem
- Dobra idź - powiedział Zayn, a ja od razu wybiegłem z sali z telefonem w ręce.
Zauważyłem że wychodzą z szatni i idą w stronę wyjścia, pobiegłem w ich stronę.

*Ja
- Do widzenia - powiedziałyśmy równo. Nagle usłyszałam
- Zaczekajcie - zauważyłam Liama biegnącego w naszym kierunku. Stanęłyśmy i poczekałyśmy na niego.
- To chyba twoje - powiedział zdyszany.
- Tak moje, dzięki. Pewnie zostawiłam go na tamtej ławce.
- Tak właśnie tam - odpowiedział.
- To ja może pójde do samochodu - powiedziała Ami i wzięła ode mnie kluczyki.
- Ok. - rzekłam
- Jeszcze raz naprawdę Ci dziękuję Liam.
- Nie ma za co, słuchaj może w podzięce umówisz się jutro ze mną na spacer.
- Pewnie czemu nie, tu masz mój numer. - dodałam i podałam mu kartkę z napisanym przez siebie numerem.
- Super dzięki, na pewno napiszę - odrzekł uradowany
- Na pewno odpiszę - oznajmiłam i pocałowałam go w policzek.
- Na razie - dodałam i uśmiechnęłam się do niego
- Pa - odpowiedział, a ja poszłam do wyjścia.





------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie, witajcie !. Przepraszam za tak długa nieobecność na blogu, ale miałam kilka prac klasowych i sprawdzianów, prawdę mówiąc nie miałam czasu kiedy go dodać. Następny będzie z Zaynem i wstawię go w Weekend . Liczę na szczery KOMENTARZ :) Na razie . ;D
CZYTASZ ------> SKOMENTUJ

                                                                                                                               / By Natalie 



6 komentarzy:

  1. Awww :3 słooodkiii :D troszkę krótki, ale słodki za to xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Bosssski ! :) przeczytałam jednym tchem ! nie mogę się doczekać na następne ! <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak wiem że trochę krótki, spróbuję pisać dłuższe, a może nawet napiszę kilkuczęściowe ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. *__*jaki uroczy ,poprostu boski*__*
    @natalia17k

    OdpowiedzUsuń