Momentalnie promienie słoneczne wpadły do mojego pokoju rażąc mnie w oczy.
- Kto do cholery zapalił słońce ? - krzyknęłam najgłośniej jak tylko mogłam.
- [T.I] wstawaj jest 11:45, za 45 minut mamy być na siłowni, przecież obiecałyśmy to Magdzie - w odpowiedzi usłyszałam złą Amelie moją przyjaciółkę.
- O kurde masz rację - odpowiedziałam zrywając się z łóżka i pobiegłam do łazienki.
- Za 15 minut będę gotowa - wykrzyknęłam nie wyraźnie, bo właśnie myłam zęby.
- Pójdę zrobić nam śniadanie - oznajmiła mi Ami i wyszła z mojego pokoju lekko trzaskając drzwiami.
Czym prędzej zrobiłam poranną toaletę, przebrałam się w http://urstyle.pl/styl/Zaanetaa/stylizacja/kocham-cie-ok/ i zrobiłam wysokiego koka.
Po 15 minutach byłam już gotowa jeszcze tylko przyjrzałam się w lustrze i zeszłam do kuchni gdzie moja lokatorka jadła tosty. Przysiadłam do stołu i zaczęłam pałaszować się jedzeniem .
- Dzięki, że zrobiłaś za mnie dzisiaj śniadanie.
- Nie ma za co, ty zrobisz je za mnie jutro - dodała i uśmiechnęła się do mnie.
Po skończonym posiłku wzięłam nasze talerze i wsadziłam do zlewu.
- No chodźmy już - odparła Amelia stojąc w holu i zakładając kurtkę.
- Zaczekaj wezmę kluczyki od samochodu - oznajmiłam i podeszłam do szufladki otwierając ją i wyjmując kluczyki. Podeszłam do przyjaciółki i zaczęłam się ubierać. Rzeczy na siłownie miałyśmy przygotowane już wczoraj. Ami musiała wziąć moją torbę z pokoju rano. Podniosłam przedmiot i założyłam na ramię. Jako pierwsza wyszłam z domu i poszłam do garażu wyprowadzić samochód, za to moja kumpela zamykała drzwi do naszego domu. Wsiadłam do mojego Porsche rzucając torbę na tylnie siedzenie i wyjechałam z garażu od razu zamykając go pilotem a potem na chodnik przed nasz dom. Otworzyłam drzwi od strony pasażera i po chwili Amelia siedziała obok mnie w samochodzie. Przez 15 minut jechałyśmy w ciszy. Zaparkowałam przed siłownią i wysiadłam z wozu .
Wchodząc na siłownie usłyszałam dźwięk SMS'a, wyjęłam telefon i przeczytałam [T.I] przepraszam was ale nie będę mogła zjawić się dzisiaj na siłowni, właśnie dowiedziałam się że muszę zostać z chorą siostrą. Przepraszam widzimy się jutro. Ola xx
- Coś się stało - zapytała kumpela ?
- Ola nie zjawi się dzisiaj na siłowni, bo musi zostać z siostrą - burknęłam.
Byłam zła na Olę że dopiero teraz mnie o tym powiadomiła umawiałyśmy się z nią na siłownię od tygodnia, ale zawsze jej coś wypadało, a teraz nie może przyjść. Wiedziałam że nie będę się na nią długo złościć więc postanowiłam o tym nie myśleć.
-Ale szkoda - mruknęła Ami
- No trudno tym razem to będzie siłownia bez Olki.
-Chodźmy - powiedziałam i razem z moja przyjaciółką ruszyłyśmy do szatni aby się przebrać w coś wygodniejszego .
Z szatki poszłyśmy prosto do jednej z sal treningowych.
- Zaczynamy od bieżni- zapytałam
- Dobra - rzekła moja kumpela
- Rzeczy połóżmy tutaj - powiedziałam i wskazałam na ławkę przy bieżniach.
Odłożyłam je i weszłam na sprzęt. Po 30 minutach biegu postanowiłyśmy odpocząć. Usiadłam na ławce, otwierając wodę. Upiłam łyk i spojrzałam w stronę wejścia. Zauważyłam że wchodzi przez nie 5 chłopaków, na początku ich nie poznałam ale gdy podeszli bliżej zauważyłam że to One Direction. O mały włos nie oblałabym się wodą. Podeszłam do mojej lokatorki i pokazałam jej chłopaków w wejściu na pewno by zemdlała gdybym jej nie przytrzymała . Od jakiegoś czasu był to jej ulubiony zespół oddałaby wszystko za ich autograf.
- Mam pomysł. Burknęłam pod nosem i podeszłam do mojej torby. Wyciągnęłam z niej jakąś kartkę i długopis. Posadziłam skamieniałą Amelie na ławce i poszłam w stronę ćwiczących już chłopaków.
- Cześć chłopaki - odrzekłam stojąc dwa metry przed chłopakami, wszyscy momentalnie się odwrócili i spojrzeli na mnie.
- Hej - odpowiedzieli prawie równo.
- Mam do was prośbę. - Dodałam
- Chciałabyś nasz autograf, zgadłem - zapytał loczek .
- Tak, to znaczy nie do końca. chciałabym abyście dali autograf mojej przyjaciółce Amelii, siedzi tam przy bieżni, jest waszą wielka fanką i oddałaby wszystko za wasz autograf.
- Jasne, miło z twojej strony - odpowiedział blondyn biorąc ode mnie kartkę i długopis. Podpisał ją i podał dalej. Zauważyłam że Liam mi się przygląda więc uśmiechnęłam się do niego.
- Świetnie dzięki - odparłam biorąc kartkę od chłopaka z blond pasemkiem.
- To ja nie będę wam już przeszkadzać. Oznajmiłam i odeszłam.
- Spójrz co dla Ciebie mam.
- O Jezu powiedz że to tylko żart - powiedziała zaskoczona dziewczyna
- To nie żart - odpowiedziałam z uśmiechem
- Dziękuję, dziękuję kocham Cię - krzyczała uradowana dziewczyna całując mnie w policzki i przytulając .
- Wracajmy już do domu jestem zmęczona.
- Dla ciebie wszystko.
Ami wzięła oby dwie torby i wybiegła z sali a ja za nią.
*Liam
Ta dziewczyna jest naprawdę piękna i miła, zrobiła to dla swojej przyjaciółki. Chciałem do niej zagadać ale zauważyłem że razem ze swoją przyjaciółką wybiegają z sali.
- Chodźmy na bieżnie - zaproponował Niall
- OK. Chodźmy. Odpowiedziałem trochę zawiedziony.
Chłopaki spójrzcie. Powiedział Louis.
- To chyba telefon [T.I] którejś z tych dziewczyn.
- Na pewno nie Amielia, widziałem jak wychodziła stąd trzymając swój w ręku, to może tej drugiej ? - zapytam Harry.
- Chłopaki wy ćwiczcie, a ja odniosę tej dziewczynie telefon, ok ? - zapytałem
- Dobra idź - powiedział Zayn, a ja od razu wybiegłem z sali z telefonem w ręce.
Zauważyłem że wychodzą z szatni i idą w stronę wyjścia, pobiegłem w ich stronę.
*Ja
- Do widzenia - powiedziałyśmy równo. Nagle usłyszałam
- Zaczekajcie - zauważyłam Liama biegnącego w naszym kierunku. Stanęłyśmy i poczekałyśmy na niego.
- To chyba twoje - powiedział zdyszany.
- Tak moje, dzięki. Pewnie zostawiłam go na tamtej ławce.
- Tak właśnie tam - odpowiedział.
- To ja może pójde do samochodu - powiedziała Ami i wzięła ode mnie kluczyki.
- Ok. - rzekłam
- Jeszcze raz naprawdę Ci dziękuję Liam.
- Nie ma za co, słuchaj może w podzięce umówisz się jutro ze mną na spacer.
- Pewnie czemu nie, tu masz mój numer. - dodałam i podałam mu kartkę z napisanym przez siebie numerem.
- Super dzięki, na pewno napiszę - odrzekł uradowany
- Na pewno odpiszę - oznajmiłam i pocałowałam go w policzek.
- Na razie - dodałam i uśmiechnęłam się do niego
- Pa - odpowiedział, a ja poszłam do wyjścia.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie, witajcie !. Przepraszam za tak długa nieobecność na blogu, ale miałam kilka prac klasowych i sprawdzianów, prawdę mówiąc nie miałam czasu kiedy go dodać. Następny będzie z Zaynem i wstawię go w Weekend . Liczę na szczery KOMENTARZ :) Na razie . ;D
CZYTASZ ------> SKOMENTUJ
/ By Natalie
Imaginy o One Direction
sobota, 16 lutego 2013
wtorek, 5 lutego 2013
# 2 Harry
-[T.I] mogłabyś iść do supermarketu ? Potrzebuję kilku składników do ciasta - Powiedziała mama, gdy oglądałam telewizję.
- Dobrze mamo - odpowiedziałam.
- A co to za okazja ? - zapytałam
- Przyjdzie moja przyjaciółka z synem. Z uśmiechem odpowiedziała mi mama
- Ta z którą pracowałaś w Kwiaciarni ? - Ma chyba na imię Anna.
- Tak Anna. Ma syna 2 lata starszego od ciebie, przyjdzie z nim dzisiaj jeżeli nie masz nic przeciwko?
- Jasne że nie mam , przynajmniej będę miała z kim rozmawiać
-No dobrze koniec tych rozmówek. Muszę jeszcze zrobić obiad, a gdy wrócisz z resztą produktów to pomożesz mi w pieczeniu.
- Dobrze, dobrze to co mam kupić ?
- Kup kilogram mąki i kakao - powiedziała mama
- A i jeszcze drożdże - dodała
- Wszystko ? - spytałam
- Tak wszystko. Pieniądze położyłam Ci na blacie.
Wychodząc domu wzięłam pieniądze i wsadziłam słuchawki do uszu. Leciał akurat mój ulubiony zespół One Direction. Sklep był tylko dwie ulice stąd więc szybko tam dotarłam.Wchodząc do sklepu wzięłam koszyk i nie wyjmując słuchawek z uszu weszłam w dalszą część budynek.
Przeszukiwałam pułki szukając kakao. Przypadkiem uderzyłam w jakiegoś mężczyznę. Razem z nim upadłam na podłogę. Leżeliśmy twarzą w twarz.
Dopiero wtedy ujrzałam ok. 19 letniego chłopaka o zielonych oczach. Od razu się w nich zatraciłam. Przez jakiś czas leżałam patrząc w jego piękne oczy. Po dłuższej chwili w końcu postanowił wstać. Podał mi rękę i pomógł stanąć na równe nogi. Od razu postanowiłam go przeprosić.
- Przepraszam zagapiłam się jestem straszną niezdarą.
- Nie to ja nie patrzyłem gdzie idę, przepraszam - odpowiedział mi ukazując rząd białych zębów, odpowiedziałam mu tym samym.
- Chwileczkę, ty przecież jesteś Harry Styles grasz w moim ulubionym zespole. Byłam taka szczęśliwa że ledwo co mogłam się powstrzymać od wydania z siebie głośnego pisku.
- Tak to ja. Ale proszę Cię nie krzycz ja jestem tutaj tylko na zakupach,a nie po to by rozdawać setki autografów przed regałami z kakao jestem już tą sławą trochę zmęczony, chciałbym od tego odpocząć.
- Dobrze nie będę krzyczeć, ale proszę cię mógłbyś zrobić jeden wyjątek i zrobić sobie ze mną zdjęcie ?
- Jasne wyglądasz na bardzo sympatyczną osobę więc dla Ciebie mogę zrobić wyjątek.
Wyjęłam telefon i zrobiłam sobie zdjęcie Z Harrym.
- Zakładam że chcesz jeszcze autograf.
- Jeżeli mogę.
- Oczywiście że możesz.
Po chwili miałam już autograf loczka w ręce, ale od razu przypomniało mi się o przyjaciółce mamy która miała do nas przyjść.
- Przepraszam Harry ale muszę już lecieć obiecałam mamie że pomogę jej w obiedzie.
- Dobrze jeżeli musisz to idź..Ja też muszę już lecieć też obiecałem coś mamie. A mogłabyś mi zostawić chociaż numer telefonu ? Może kiedyś się spotkamy.
- Czemu nie. Szybko zapisałam Hazzie mój numer w jego telefonie i poszłam w stronę kasy miałam już wszystko więc musiałam już tylko zapłacić. Harry także szedł już do kasy, przepuścił mnie przed sobą ..
- Dzięki - odpowiedziałam i wysłałam mu szeroki uśmiech . Tym razem zobaczyłam jego śliczne dołeczki
Dałam kasjerce pieniądze i od razu dostałam resztę.
- No to pa Harry - zakończyłam tym naszą rozmowę i szybko wybiegłam ze sklepu..
Do domu doszłam szybko i od razu zaczęłam pomagać mamie przy obiedzie a potem przy cieście.
- Dodaj jeszcze kakao.
- Mamo dodałam je minutę temu.
- A no rzeczywiście.
- Nie zapomnij nastawić piekarnika na 200 stopni . Drugi raz przypomniała mi moja rodzicielka.
- Pamiętam, a po za tym już go nastawiłam .
- Mamo nie denerwuj się , na pewno wszystko będzie dobrze - uspokoiłam zdenerwowaną mamę.
Wszytko było już gotowe, więc poszłam się przebrać. Wybrałam z szafy https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjoczaSMJwO8DuaUuszYvD1KnUQzLaff2la-KKZkLsRUHg7vU9MSxsBTlROhGhgBPwSoHdSgNOr9wvxwWI8CB1OH50kh-fKlpb36FuHvAdP5dMChDqkUFuL2SCcZYys6Y8Je6DMmlV84hgP/s1600/impreza.jpg , umalowałam się i spięłam włosy w koka. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Ja otworzę - krzyknęłam. Podbiegłam szybko do drzwi. Zobaczyłam w nich dobrze znaną mi kobietę a tuż za nią chłopaka w lokach od razu poznałam Hazze .
- Witaj [T.I.], jest twoja mama ? - zapytała Anna .
- Tak, tak proszę wejdźcie. Otworzyłam szerzej drzwi wpuściłam ich do środka.
- [T.I.] pozwól że Ci przedstawię Harrego - powiedziała przyjaciółka mamy.
- Cześć Harry .
- Witaj ponownie .Teraz przynajmniej wiem jak masz na imię . Nie zdążyłem Cię wcześniej zapytać
- To wy się znacie ? - zapytała pani Cox.
- Tak poznaliśmy się w sklepie - odpowiedziałam ukazując rządek białych zębów.
- Witaj Aniu. Mama w końcu przywitała się z przyjaciółką.
- Miło że przyszłaś . A to pewnie jest Harry ? - zapytała panią Cox.
- Witaj Harry ja jestem Weronika.
- Mama dużo mi o pani mówiła - odpowiedział uśmiechnięty Harry
- Dobra koniec tych rozmów, kolacja stygnie zapraszam do stołu - zaproponowałam w końcu .
Jedząc mile rozmawialiśmy, raz mama Harrego opowiadała o nim, raz o swojej pracy, a raz o tym co planuję w przyszłym tygodniu a znowu następnym stu innych rzeczach . Moja mama mówiła o tym samym .
Często widziałam jak Harry na mnie spogląda, czasem nasze oczy się spotykały a wtedy uśmiechaliśmy się do siebie. Na szczęście nasze mamy były tak zajęte rozmową że tego nie zauważyły.
Po skończonym obiedzie pomogłam mamie wsadzić naczynia do zmywarki a potem poszłam do salonu i usiadłam na kanapie na przeciwko Harrego. W pewnym momencie dostałam sms'a. Sprawdziłam od kogo i był on właśnie od niego.Dopiero teraz przypomniałam sobie że dałam mu mój numer. Od razu przeczytałam jego zawartość. Poszłabyś ze mną na spacer ? - bez zawahania odpisałam
- Przypomniało mi się, że muszę pożyczyć zeszyt od koleżanki. I to koniecznie jeszcze dzisiaj - powiedziałam na głos .
- Pa mamo, pa Harry do widzenia pani Aniu - i zamknęłam za sobą drzwi .
* HARRY
- Przypomniałem sobie, że mamy ważną próbę dzisiaj - powiedział Harry po moim wyjściu .
- Ty też ? Skoro masz ważną próbę to musisz iść, pozdrów chłopaków ode mnie.
- Na pewno ich pozdrowię .
Harry szybko się ubrałem sie i wybiegłem z mieszkania odpowiedziałem tylko krótkie
- Do wiedzenia, na razie mamo .
* JA
Czekałam na loczka na dole po 2 minutach wyszedł z klatki . Od razu ruszyliśmy w stronę parku.
Po długim spacerze i wspólnych rozmowach. Harry zaproponował
- Może usiądziemy ?
- Dobrze mamo - odpowiedziałam.
- A co to za okazja ? - zapytałam
- Przyjdzie moja przyjaciółka z synem. Z uśmiechem odpowiedziała mi mama
- Ta z którą pracowałaś w Kwiaciarni ? - Ma chyba na imię Anna.
- Tak Anna. Ma syna 2 lata starszego od ciebie, przyjdzie z nim dzisiaj jeżeli nie masz nic przeciwko?
- Jasne że nie mam , przynajmniej będę miała z kim rozmawiać
-No dobrze koniec tych rozmówek. Muszę jeszcze zrobić obiad, a gdy wrócisz z resztą produktów to pomożesz mi w pieczeniu.
- Dobrze, dobrze to co mam kupić ?
- Kup kilogram mąki i kakao - powiedziała mama
- A i jeszcze drożdże - dodała
- Wszystko ? - spytałam
- Tak wszystko. Pieniądze położyłam Ci na blacie.
Wychodząc domu wzięłam pieniądze i wsadziłam słuchawki do uszu. Leciał akurat mój ulubiony zespół One Direction. Sklep był tylko dwie ulice stąd więc szybko tam dotarłam.Wchodząc do sklepu wzięłam koszyk i nie wyjmując słuchawek z uszu weszłam w dalszą część budynek.
Przeszukiwałam pułki szukając kakao. Przypadkiem uderzyłam w jakiegoś mężczyznę. Razem z nim upadłam na podłogę. Leżeliśmy twarzą w twarz.
Dopiero wtedy ujrzałam ok. 19 letniego chłopaka o zielonych oczach. Od razu się w nich zatraciłam. Przez jakiś czas leżałam patrząc w jego piękne oczy. Po dłuższej chwili w końcu postanowił wstać. Podał mi rękę i pomógł stanąć na równe nogi. Od razu postanowiłam go przeprosić.
- Przepraszam zagapiłam się jestem straszną niezdarą.
- Nie to ja nie patrzyłem gdzie idę, przepraszam - odpowiedział mi ukazując rząd białych zębów, odpowiedziałam mu tym samym.
- Chwileczkę, ty przecież jesteś Harry Styles grasz w moim ulubionym zespole. Byłam taka szczęśliwa że ledwo co mogłam się powstrzymać od wydania z siebie głośnego pisku.
- Tak to ja. Ale proszę Cię nie krzycz ja jestem tutaj tylko na zakupach,a nie po to by rozdawać setki autografów przed regałami z kakao jestem już tą sławą trochę zmęczony, chciałbym od tego odpocząć.
- Dobrze nie będę krzyczeć, ale proszę cię mógłbyś zrobić jeden wyjątek i zrobić sobie ze mną zdjęcie ?
- Jasne wyglądasz na bardzo sympatyczną osobę więc dla Ciebie mogę zrobić wyjątek.
Wyjęłam telefon i zrobiłam sobie zdjęcie Z Harrym.
- Zakładam że chcesz jeszcze autograf.
- Jeżeli mogę.
- Oczywiście że możesz.
Po chwili miałam już autograf loczka w ręce, ale od razu przypomniało mi się o przyjaciółce mamy która miała do nas przyjść.
- Przepraszam Harry ale muszę już lecieć obiecałam mamie że pomogę jej w obiedzie.
- Dobrze jeżeli musisz to idź..Ja też muszę już lecieć też obiecałem coś mamie. A mogłabyś mi zostawić chociaż numer telefonu ? Może kiedyś się spotkamy.
- Czemu nie. Szybko zapisałam Hazzie mój numer w jego telefonie i poszłam w stronę kasy miałam już wszystko więc musiałam już tylko zapłacić. Harry także szedł już do kasy, przepuścił mnie przed sobą ..
- Dzięki - odpowiedziałam i wysłałam mu szeroki uśmiech . Tym razem zobaczyłam jego śliczne dołeczki
Dałam kasjerce pieniądze i od razu dostałam resztę.
- No to pa Harry - zakończyłam tym naszą rozmowę i szybko wybiegłam ze sklepu..
Do domu doszłam szybko i od razu zaczęłam pomagać mamie przy obiedzie a potem przy cieście.
- Dodaj jeszcze kakao.
- Mamo dodałam je minutę temu.
- A no rzeczywiście.
- Nie zapomnij nastawić piekarnika na 200 stopni . Drugi raz przypomniała mi moja rodzicielka.
- Pamiętam, a po za tym już go nastawiłam .
- Mamo nie denerwuj się , na pewno wszystko będzie dobrze - uspokoiłam zdenerwowaną mamę.
Wszytko było już gotowe, więc poszłam się przebrać. Wybrałam z szafy https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjoczaSMJwO8DuaUuszYvD1KnUQzLaff2la-KKZkLsRUHg7vU9MSxsBTlROhGhgBPwSoHdSgNOr9wvxwWI8CB1OH50kh-fKlpb36FuHvAdP5dMChDqkUFuL2SCcZYys6Y8Je6DMmlV84hgP/s1600/impreza.jpg , umalowałam się i spięłam włosy w koka. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Ja otworzę - krzyknęłam. Podbiegłam szybko do drzwi. Zobaczyłam w nich dobrze znaną mi kobietę a tuż za nią chłopaka w lokach od razu poznałam Hazze .
- Witaj [T.I.], jest twoja mama ? - zapytała Anna .
- Tak, tak proszę wejdźcie. Otworzyłam szerzej drzwi wpuściłam ich do środka.
- [T.I.] pozwól że Ci przedstawię Harrego - powiedziała przyjaciółka mamy.
- Cześć Harry .
- Witaj ponownie .Teraz przynajmniej wiem jak masz na imię . Nie zdążyłem Cię wcześniej zapytać
- To wy się znacie ? - zapytała pani Cox.
- Tak poznaliśmy się w sklepie - odpowiedziałam ukazując rządek białych zębów.
- Witaj Aniu. Mama w końcu przywitała się z przyjaciółką.
- Miło że przyszłaś . A to pewnie jest Harry ? - zapytała panią Cox.
- Witaj Harry ja jestem Weronika.
- Mama dużo mi o pani mówiła - odpowiedział uśmiechnięty Harry
- Dobra koniec tych rozmów, kolacja stygnie zapraszam do stołu - zaproponowałam w końcu .
Jedząc mile rozmawialiśmy, raz mama Harrego opowiadała o nim, raz o swojej pracy, a raz o tym co planuję w przyszłym tygodniu a znowu następnym stu innych rzeczach . Moja mama mówiła o tym samym .
Często widziałam jak Harry na mnie spogląda, czasem nasze oczy się spotykały a wtedy uśmiechaliśmy się do siebie. Na szczęście nasze mamy były tak zajęte rozmową że tego nie zauważyły.
Po skończonym obiedzie pomogłam mamie wsadzić naczynia do zmywarki a potem poszłam do salonu i usiadłam na kanapie na przeciwko Harrego. W pewnym momencie dostałam sms'a. Sprawdziłam od kogo i był on właśnie od niego.Dopiero teraz przypomniałam sobie że dałam mu mój numer. Od razu przeczytałam jego zawartość. Poszłabyś ze mną na spacer ? - bez zawahania odpisałam
Jasne, przynajmniej nie będę musiała słuchać mojej mamy .
- Przypomniało mi się, że muszę pożyczyć zeszyt od koleżanki. I to koniecznie jeszcze dzisiaj - powiedziałam na głos .
- Skoro musisz to idź tylko nie siedź u niej do późna - odpowiedziała trochę zawiedziona mama .
- Dobrze .. Wrócę za ok. godzinę - powiedziałam i poszłam do mojego pokoju wziąć jakiś zeszyt. Mama nic nie zauważyła więc szybko wróciłam do przedpokoju, ubrałam się i powiedziałam- Pa mamo, pa Harry do widzenia pani Aniu - i zamknęłam za sobą drzwi .
* HARRY
- Przypomniałem sobie, że mamy ważną próbę dzisiaj - powiedział Harry po moim wyjściu .
- Ty też ? Skoro masz ważną próbę to musisz iść, pozdrów chłopaków ode mnie.
- Na pewno ich pozdrowię .
Harry szybko się ubrałem sie i wybiegłem z mieszkania odpowiedziałem tylko krótkie
- Do wiedzenia, na razie mamo .
* JA
Czekałam na loczka na dole po 2 minutach wyszedł z klatki . Od razu ruszyliśmy w stronę parku.
Po długim spacerze i wspólnych rozmowach. Harry zaproponował
- Może usiądziemy ?
- Pewnie .
Patrzyłam na niego a on akurat odwrócił głowę w moją stronę. Przez chwilę zatopiłam się w jego oczach. Nagle Harry zaczął się do mnie powoli przybliżać. Aż w końcu złączył nasze usta w długim pocałunku . Trwaliśmy tak przez dłuższą chwilę a gdy się oderwaliśmy zapytał.
- Zostaniesz moją dziewczyną ?
- Zostaniesz moją dziewczyną ?
- Twoją zawsze .
Znowu mnie pocałował gdy po raz drugi się od siebie oderwaliśmy spojrzałam na godzinę w telefonie była już 20.00 za 10 minut mieliśmy być w domu.
- Powinniśmy już wracać - powiedziałam
- Dobrze wracajmy - odpowiedział mi z pięknym uśmiechem mój chłopak.
- Wstaliśmy w tym samym czasie Hazza od razu złapał mnie za rękę i szczęśliwi wróciliśmy do domu. ;***
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witajcie ponownie. Imagin z Harrym miał być dodany w czwartek, ale że nie miałam pracy domowej i nie musiałam się uczyć dodałam go dzisiaj :) Tym razem pisałam ten imagin z moją przyjaciółką Anią . Za co jej strasznie dziękuję. Gdyby nie ona na pewno nie był by dokończony. Mam nadzieję że wam się spodobał. Oczywiście zachęcam do komentowania. Jeżeli chcecie imaginy z wybranym przez siebie chłopakiem piszcie w komentarzach. Następny dodam w czwartek. Do zobaczenia,. :D
/ By Natalie
/ By Natalie
niedziela, 3 lutego 2013
# 1 Niall
- Niall, co ty tu robisz ? Nie odpowiedział mi .Chciałam go przytulić ale odsunął się ode mnie, zdziwiłam się tym ale także godziną o której mnie odwiedził była 23:14.
- Nialler co się z tobą dzieje ? Od jakiegoś czasu mnie unikasz a gdy już się spotykamy to zachowujesz się jakbyś mnie nie znał, jak bym była zupełnie niewidzialna. A oprócz tego cały czas chodzisz jakiś smutny i przygnębiony. Boli mnie to gdy widzę mojego najlepszego przyjaciela, który zawsze poprawiam mi humor, rozmieszał mnie, wspierał gdy miałam doła, płakał razem ze mną gdy zdradził mnie chłopak. Proszę powiedz mi co Cię gnębi ?Nie cierpię tego gdy nie wiem dlaczego osoba bardzo dla mnie ważna się tak zachowuje a ja nie wiem czemu, nie wiem jak mogę jej pomóc.
- Usiądźmy - zaproponował w końcu Niall po tak długim milczeniu. Siedzieliśmy w ciszy bardzo długo, a przynajmniej tak mi się wydawało. Po długiej ciszy Nialler w końcu się odezwał.
- [T.I] jesteś dla mnie bardzo ważna ale nie chcę być tylko twoim przyjacielem, chcę być dla Ciebie kimś więcej. Pierwszy raz gdy się spotkaliśmy przy tej fontannie zakochałem się w tobie i to nie była i nie jest tylko taka młodzieńcza miłość to coś o wiele więcej. Chcę się tobą opiekować tak długo ile będę w stanie, budzić się rano obok Ciebie i co wieczór kłaść spać z tobą, chcę zabierać Cię na romantyczne kolacje, miłe spacery, chodzić z tobą do kina, do zoo, na basen. Chcę oglądać z tobą komedie i horroru. Chcę przytulać Cię bez okazji i z okazją chcę całować Cię bez okazji i z okazją. Chcę być twoim mężem, ojcem twoich dzieci, chcę się z tobą zestarzeć. KOCHAŁEM CIĘ, KOCHAM BĘDĘ KOCHAĆ.
Po tych słowach Niall pocałował mnie namiętnie, ale zaraz odsunął się . Byłam tym wszystkim tak zdziwiona że nie potrafiłam oddać pocałunku. Przez cały ten czas odkąd go poznałam myślałam że nic do mnie nie czuje. Nie robiłam sobie więc nadziei. Bo przecież kim taka zwykła dziewczyna jak ja może być dla Nialla Horana ?
- Widocznie myliłem się myśląc że coś do mnie czujesz - po tym szybko wybiegł z mojego mieszkania. Stałam tam jak wryta ale po chwili uświadomiłam sobie co zrobiłam mogłam od razu mu powiedzieć co do niego czuję. Wiedziałam że muszę jak najszybciej go odnaleźć i mu to powiedzieć. Ubrałam buty, wzięłam torebkę i wsadziłam do niej telefon i portfel . Wzięłam kurtkę, wyszłam za drzwi od razu je zamykając i wsadziłam kluczę do torebki.Zastanawiałam się gdzie może być Niall pierwszym miejscem jakie przyszło mi do głowy była fontanna w parku w którym poznałam go i chłopaków kilka miesięcy temu. W kilka minut dobiegłam do parku, było ciemno ale na szczęście park przyświecało kilka lamp. Zauważyłam Niallera siedzącego na ławce przed fontanną. Bez żadnych rozmyślań podbiegłam do niego i od razu pocałowałam namiętnie, po kilku minutach oderwaliśmy się od siebie a Niall powiedział
- A jednak coś do mnie czujesz - zapytał.- Jasne że tak głuptasie - popatrzył mi głęboko w oczy i powiedział - Kocham Cię.
- Ja Ciebie też kocham - odpowiedziałam i znowu go pocałowałam.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję że wam się podoba. Przepraszam za koniec chyba go trochę schrzaniłam, ale to wy oceńcie. Jest troszkę krótki ale to jest mój pierwszy imagin jaki kiedykolwiek napisałam więc mi wybaczycie. Oczywiście zachęcam do komentowania . W razie kontaktu to mój TT: @NatalieeLove1D. Następny imagin mam zamiar dodać w czwartek :) Do zobaczenia niedługo :D
/ By Natalie
/ By Natalie
sobota, 2 lutego 2013
Cześć !
Mam na imię Natalia i mam 14 lat (Mój TT: @NatalieeLove1D) Jestem zwyczajną dziewczyną z Polski, która chce się z wami podzielić imaginami o One Direction.
Czasami będę je pisała wspólnie z moją koleżanką Anią lub dobrą przyjaciółką Natalią (Jej TT: Natalia17K), będzie podpisywała się twitterem, a ja główna adminka ''''Natalie'''' . Nie wiem czy będzie to coś szczególnego ale mamy nadzieję że wam się spodoba.
Pierwszego imagina mamy zamiar dodać już niedługo. Imaginy będę dodawane w każdy weekend no chyba że będę miała czas i wenę to wcześniej. Będziemy je pisały na zmianę. Każdy imagin będzie podpisywany.
Mam nadzieję że nas polubicie.Zapraszam was również do komentowania i oceniania moich bazgrołów. ;) Widzimy się niedługo *-*
Subskrybuj:
Posty (Atom)


